Wycieczka do wesołego miasteczka- bajeczka logopedyczna

Rodzic opowiada, dziecko wykonuje polecenia:

Wybieramy się dzisiaj do wesołego miasteczka.

Idziemy pieszo alejką (tupiemy). Drzewa szumią: (szszszsz) (rękami machamy nad głową).

Zaczynamy podskakiwać: (prawy łokieć do lewego kolana, lewy do prawego). Lecimy samolotem

(żżżżż) (ruch głowy od lewej do prawej strony), jedziemy pociągiem (czczczczcz) (głowa kiwa się: góra – dół) i na koniec samochodem: (dżdżdż).

Jesteśmy już na miejscu.

*Najpierw idziemy na huśtawki (język „huśta” się od jednego do drugiego kącika ust),

* potem wsiadamy do karuzeli (język oblizuje wargi przy otwartych szeroko ustach),

* na koniki (kląskanie, parskanie),

* zjeżdżalnię (język unosi się w stronę nosa, po czym „zjeżdża” w dół).

Na koniec rozpalamy ognisko i śpiewamy: (lalalala, lololo, lelele, lululu, lilili) (przy otwartych ustach,

broda się nie rusza).

Zmęczeni, wracamy z wesołego miasteczka (tupiemy). O! Patrzcie! Skrzaty. Jeśli będziemy cicho, to

może ich nie spłoszymy. Skrzaty rozmawiają w swoim języku. Spróbujmy mówić tak jak one. Posłuchajmy, co mówi pierwszy. Powiedział: bla ble bla ble… (powtarzamy), drugi: tdn, tdn, tdn…(powtarzamy), trzeci: lelum polelum, lelum polelum…(powtarzamy).

Cichutko na paluszkach idziemy dalej. O! Patrzcie, konie! Wsiadamy na nie i jedziemy: patataj,

patataj (powtarzamy). Zmieniamy środek transportu. Teraz jedziemy na drewnianych wózkach: dddd (dziąsłowe). A teraz kolejką linową: żżżżż.

Dotarliśmy do domu. Witają nas rodzice (wysyłamy buziaki). Zmęczeni dniem, zasypiamy (odgłos chrapania).