Kucyk Lilula

Na koniec tygodnia zapraszam na bajeczkę logopedyczną. Pamietajmy że, im więcej wydawanych podczas opowiadania odgłosów i dźwięków, tym lepiej!

Pewnego pięknego poranka kucyk o imieniu Lilula (za każdym razem dziecko powtarza imię kucyka, głośno i wyraźnie) wybrał się na spacer na łąkę. Idąc wąchał kwiaty (wykonujemy kilka wdechów nosem) i wesoło śpiewał piosenkę: Wiosna na łące

Kucyk Lilula był wyjątkowy. Każde jego kopytko było w innym kolorze i stukało w rytm piosenki: stuk, stuk, stuk (kląskamy powoli przysysając szeroki język do podniebienia), a jego kolorowy ogon rozwiewał wiatr: szszszsz (zaokrąglamy wargi, unosimy czubek języka za górne zęby i szumimy). Nagle, na końcu łąki ujrzał kucyk Lilula swoją przyjaciółkę Czarną Krowę w kropki bordo. Pobiegnę do niej- pomyślał Lilula.
I pobiegł. Kucyk Lilula oczywiście stukał swoimi kopytkami (kląskamy językiem przy unieruchomionej żuchwie) i radośnie parsknął (wprowadzamy wargi w wibracje podczas wydechu). Kucyk śmiał się: ha ha ha a potem długo hi hi hi (naśladujemy śmiech). Lilula uwielbiał biegać po trawie,  to takie cudowne uczucie (uśmiechamy się szeroko pokazując zęby).

Czarna Krowa w kropki bordo gryzła trawę kręcąc mordą (poruszamy żuchwą z przymkniętymi wargami) i zupełnie nie zauważyła kucyka. Lilula zaparskał głośno na przywitanie (wibrujemy wargami).

- Muu, Muuu (zaokrąglamy wargę górną, uwydatniamy ją)- odparła Krowa- czyli witaj serdecznie.Czy poczęstujesz się moimi ulubionymi chrupkami z trawy?- zapytała Czarna Krowa.

- Bardzo chętnie. Jesteś bardzo miłą Krową- podziękował kucyk Lilula.

I oboje zaczęli chrupać chrupki: Chrupanie i ciumkanie

Było bardzo miło i przyjemnie. Tak  przyjemnie, że Czarna Krowa i  kucyk Lilula  wymyślili zaskakującą piosenko-rymowankę  pt. Lelum polelum :)

Od tego dnia często Lilula i Czarna Krowa śpiewali Lelum polelum.

Koniec

Czy podobała Wam się bajeczka? Jestem ciekawa, bo to moja pierwsza taka bajeczka dla Was:)

Pani Jadzia