Oddychanie nosem a koronawirus

Mechanizm działania COVID19 pozostaje nieznany i nie wiadomo do końca, czy oddychanie przez nos może ustrzec nas przed tym wirusem. Jednakże można wysnuć logiczny wniosek, że skoro oddychanie przez nos jest główną ochroną przed wirusami znajdującymi się w powietrzu, w przeciwieństwie do oddychania przez usta, to właśnie taki oddech może wspierać ciało w naturalnym zwalczaniu infekcji.

koronawirus oddech przez nos

Oddychanie nosem jest pierwszą linią obrony przed wirusem

Mimo, iż szerzenie się nowego wirusa wydaje się przerażające, to nie po raz pierwszy mamy do czynienia z tak poważną chorobą dróg oddechowych. Z poprzednich doświadczeń możemy wyciągnąć jeden pozytywny wniosek. Naukowcy już wcześniej podkreślali, jak ważne jest oddychanie przez nos w zapobieganiu infekcji. Tam gdzie maski ochronne czasami zawodzą, nos może stanowić naturalny filtr przed niebezpiecznymi patogenami. Oczywiste jest to, że nos ogrzewa, filtruje i nawilża wdychane powietrze, podczas gdy oddychanie przez usta nie ma takich właściwości. Jednak nos spełnia więcej funkcji, niż na początku mogłoby się wydawać.

COVID-19 pozostaje wciąż mało zbadany, jednak jedno z badań dotyczących podobnych infekcji, opublikowane w 2005 roku tuż po wybuchu SARS (Severe Acute Respiratory Syndrome Coronavirus, czyli koronawirus zespołu ostrej niewydolności oddechowe)[1] podaje, że tlenek azotu hamuje cykl replikacji wirusa. Mimo, iż całkowita liczba zgonów wywołana Covid- 19 przekroczyła śmiertelność wywołaną epidemię SARS w 2002-2003r, aktualne statystyki śmiertelności są niższe niż w przypadku SARS, który zabijał 9,6% zainfekowanych osób.[2]

Wiele osób zadaje pytanie, dlaczego uważa się, że koronawirus jest o wiele gorszą chorobą niż na przykład corocznie występująca grypa. To dlatego, że Covid-19 zachowuje się inaczej niż grypa i jest o wiele mnie znany, ma też bardzo wysokie miano wirusa*. Grypa zazwyczaj wywołuje poważne osłabienie układu odpornościowego, tymczasem nowy wirus atakuje specyficzny rodzaj komórek zwanych pneumocytami typu II.[3][4]

Pneumocyty typu II są odpowiedzialne za produkcję i wydzielanie cząsteczki o nazwie surfaktant, który zmniejsza napięcie powierzchniowe płynu w płucach i wspiera elastyczne właściwości pęcherzyków płucnych. Ułatwia także transport tlenu do krwi i zapobiega zapaści i obrzękowi płuc. Jeśli wyobrazimy sobie uszkodzenie tej funkcji, zrozumiemy, dlaczego koronawirus może być śmiertelny nawet dla młodych, zdrowych osób i dlaczego może wywołać uszkodzenie płuc i organów, m.in. serca.

O tlenku azotu – naszym sojuszniku w walce z wirusami

W testach laboratoryjnych nad komórkami Vero E6, autorzy badania z 2005 odkryli, że tlenek azotu ma właściwości antywirusowe, w szczególności hamując replikację wirusa na wczesnych etapach infekcji. Ich badanie wykazało, że tlenek azotu (NO) hamuje syntezę białka wirusowego i RNA – czyli konieczne stadia replikacji wirusa w SARS. Tlenek azotu jest produkowany w zatokach przynosowych – czyli w  czterech przestrzeniach pneumatycznych (wypełnionych powietrzem) w kościach twarzoczaszki, które mają połączenie z jamą nosową. Oznacza to, że poprzez oddychanie przez nos wykorzystujemy właściwości NO, w tym jego moc zabijania patogenów.[5] Tlenek azotu odpowiada także za wazodylatację- rozszerzanie naczyń krwionośnych w płucach, tak by tlen mógł być odpowiednio zaabsorbowany z powietrza. Jednak według artykułu napisanego przez Lundberga i Weitzberga w 1999r, to inna właściwość tlenku azotu przyczynia się do jego antywirusowych właściwości. Obecność tego gazu w zatokach przynosowych może stanowić pierwszą linię obrony przed infekcją. Obecność tlenku azotu w wydychanym powietrzu została po raz pierwszy odkryta w 1991r.[6] Późniejsze badania potwierdziły, że prawie cały tlenek azotu jest produkowanych w górnych drogach oddechowych, a jedynie niewielki jego procent powstaje w dolnych drogach oddechowych i płucach.

Tlenek azotu, który w dużych ilościach jest wdychany do płuc poprzez oddychania przez nos, odgrywa również ogromną rolę w produkcji surfaktantu.[7][8] Kontroluje produkcję surfaktantu w komórkach pęcherzyków płucnych i zachowuje właściwości surfaktantu. Ta cecha wykorzystywana jest w warunkach klinicznych do leczenia wcześniaków.[9]

W artykule opublikowanym w 2009r na temat wirusa SARS czytamy: „NO odpowiada za lokalną obronę gospodarza w górnych drogach oddechowych”. Badanie, w którym również wykorzystano wyizolowane w laboratorium komórki, sugeruje, że mimo iż niejasne jest czy NO oddziałuje bezpośrednio na mikroorganizmy czy też działa w kombinacji z innymi komponentami, może pomagać w sterylizacji zatok. Być może właśnie bardzo niski poziom tlenku azotu u pacjentów z mukowiscydozą lub zespołem Kartagenera może przyczyniać się do ich zwiększonej podatności na infekcje dróg oddechowych. Badanie udokumentowało, że NO hamuje replikację SARS na dwa sposoby.[10]

Badanie opublikowane w 2013r pod nazwą „Dowody na leczenie grypy dzięki oddychaniu przez nos”, również potwierdza ogromną rolę NO. Autorzy dowodzą, że dzięki oddychaniu przez nos wykorzystujemy tlenek azotu, który niszczy wirusy grypy, hamując wczesne etapy cyklu replikacji. W takim razie logiczny jest wniosek, że NO może zabijać wirusy grupy i być „lekarstwem”.[11] Jest to spójne z badaniami z 1999 i 2000 roku, które dowiodły, że NO ma „przeciwny efekt” w infekcjach wirusowych, wliczając grypę czy zapalenie płuc, hamując replikację różnych wirusów.[12] Badanie dotyczące ludzkiego rinowirusa (HRV), głównej przyczyny przeziębień, podsumowuje, że ludzie w rzeczywistości wytwarzają więcej NO w odpowiedzi na infekcję HRV, co może oznaczać, że gaz ten odgrywa kluczową rolę w zabijaniu wirusów. [13]

Jeśli nie robimy wdechów i wydechów przez nos, ciało nie wykorzystuje nosowego tlenku azotu. Dlatego też najprostszym sposobem, na zwiększenie tlenku azotu w organizmie jest oddychanie przez nos. Badania dowodzą także, ze mruczenie jest bardzo efektywne w opróżnianiu jam nosowych z NO, co powoduje jeszcze większą jego produkcję. [14]

Okazuje się, że mruczenie siedmiokrotnie zwiększa ilość NO w stosunku do normalnego wydechu. Zjawisko to odkryli Weitzberg i Lundberg w 2002r. [15], a wyjaśnia się je oscylacjami powietrza, które przyśpieszają wymianę gazu pomiędzy zatokami i jamą nosową. [16]

Ciekawe zjawisko zachodzi także podczas wstrzymywania oddechu. W jego trakcie stężenie NO bardziej wzrasta w nosie niż w gardle, co sugeruje, że większość NO jest produkowane w nosie. [17]

Niepokój dotyczący koronawirusa wynika w dużej mierze z niepewności. To, czego jesteśmy pewnie, to fakt, że kiedy oddychamy przez nos, z duże ilości tlenku produkowanego w zatokach przynosowych dostają się do płuc. Wiemy już też, że NO ma ważne antywirusowe właściwości, które bronią nas przed grypopodobnymi chorobami. Mechanizm działania Covid-19 jest nieznany i zuchwałością byłoby stwierdzenie, że oddychanie przez nos jest w tym przypadku lekarstwem. Jednakże zostało udowodnione, że oddychanie przez nos prowadzi do lepszego zdrowia i jest pierwszą linią obrony przed wirusami znajdującymi się w powietrzu. Dlatego to oddychanie przez nos, a nie przez usta, jest naszą naturalną obroną przed infekcją.

Jak rozprzestrzenia się wirus?

Tak jak inne infekcje dróg oddechowych, wirus przenosi się z osoby na osobę przez płyny ustrojowe, takie jak ślina czy śluz. Kiedy chory kaszle lub kicha, wirus dostaje się do powietrza i osadza się na najbliższych powierzchniach. Kropelki z kaszlu czy kichnięcia mogą przemieścić się na odległość kilku metrów i pozostać zawieszone w powietrzu do 10 minut, zwiększając ryzyko zarażenia dla każdego, kto zetknie się z zarażoną powierzchnią lub powietrzem. Dlatego też przede wszystkim należy zadbać o siebie, odpowiednią higienę, częste mycie dłoni, fizyczną izolację od innych osób oraz ODDYCHANIE PRZEZ NOS.

Jak chronić się przed zarażeniem?
  • Oddychaj zawsze przez nos, zwłaszcza w miejscach publicznych, w środkach transportu publicznego, będąc w otoczeniu ludzi
  • W miejscach publicznych spowolnij oddech i świadomie zmniejsz objętość powietrza, którą wdychasz do płuc
  • Bądź świadomy swojego oddechu w trakcie spoczynku i wykonaj test sprawności oddechu.
  • W trakcie przeziębienia, infekcji dróg oddechowych czy problemów z oddychaniem, czas wstrzymania oddechu, czyli pauza kontrolna, jest krótszy.

By zrobić test sprawności oddechu:

  • zrób spokojny wdech przez nos,
  • zrób spokojny wydech przez nos
  • wstrzymaj oddech, aż poczujesz pierwszą wyraźną potrzebę nabrania powietrza. Jeśli wynosi mniej niż 10 sekund, to powinieneś szczególnie zadbać o swój oddech

Czytaj więcej o PK – pauzie kontrolnej

* Miano mikroorganizmów – najmniejsza objętość badanego materiału, w którym znajduje się przynajmniej jedna żywa komórka mikroorganizmu wskaźnikowego. Oznaczenie miana służy do określenia stopnia skażenia badanego materiału mikroorganizmami.

 

Artykuł ze strony: buteykoclinic.com napisany przez P.McKeown

Tłumaczenie: Anna Ryczek

Jadwiga Kowalczyk, logopeda