Teatrzyk domowy... kurczakowy!

Kochani, dziś bawimy się w teatr.

W rolach głównych wystąpią oczywiście kurczątka...

 

Kurczakowe rachowanie

W kurniku kwoczka radośnie gdacze,

wykluł się właśnie jeden kurczaczek.

Żółciutkie pióreczka maluszek ma,

po chwili kurczaczków było już dwa.

 

Dwa małe kurczątka trenują "pi"!

Ni stąd, ni zowąd kurczątek jest trzy.

Przyszły zobaczyć ciekawskie kaczki,

trzy malutkie, żółciutkie kurczaczki.

 

W gniazdku słyszymy znów jakieś szmery.

Czy uwierzycie? Kurczątek jest cztery.

Cztery kurczaczki biegać miały chęć,

lecz nim zaczęły - kurcząt było pięć.

 

Pięć małych kurcząt schowało się gdzieś,

a kiedy już wyszły, było ich sześć.

Z jajeczka wykluł się jeszcze jeden

i w sumie maluszków jest już siedem.

 

Siedem kurczaczków siadło przy kłosie,

jeden się przysiadł i było osiem.

Osiem kurczątek... Już sama nie wiem?

Chodź, policzymy. Jeden, dwa... dziewięć.

 

Dziewięć kurczaczków pióreczka czesze,

ostatni się wykluł - jest kurcząt dziesięć!  [K. Campbell]

 

1. Z płatków kosmetycznych wykonujemy 10 kurczątek.

Dziecko maluje farbami płatki kosmetyczne na żółto

[na każde kurczątko potrzebujemy po dwa płatki].

Gdy płatki wyschną, przyklejamy je na kartce

- jeden to brzuszek, drugi - głowa kurczaka.

Doklejamy teraz plastelinowe oczka, dziób, nogi

i wycinamy sylwetę kurczątka,

do której możemy przykleić tekturowy pasek lub patyczek.

 

 

2. Bawimy się teraz wierszykiem:

z przejęciem odczytujemy jego treść,

a dziecko dokłada kolejne kurczątka.

Dziecko może liczyć razem z nami,

może powtarzać nazwy liczebników,

lub tylko uważnie słuchać i oswajać się z ich brzmieniem.

Każda aktywność jest tu bardzo dobra!

 

Życzymy miłej zabawy!