Kocham swoich Rodziców.

„Figurka dla Mamy i Taty”- zabawa orientacyjno- porządkowa.


Dziecko biega swobodnie w tempie podawanym na bębenku ( może nim być np. garnek + łyżka ). Na mocne uderzenie Rodzica zatrzymuje się i stara się przybrać jak najciekawszą pozycję. Stoi tak w krótkim bezruchu.

 

"Nasi Rodzice" – słuchanie opowiadania A. Galicy. Bohaterem opowiadania, jest również jak tydzień temu jeż Julek.

 

"Nasi Rodzice"


- Uwaga, uwaga! – zawołała pani Paulina- Mam ważne ogłoszenie.
Jeż Julek nadstawił uszy z ciekawości.
- Niedługo – mówiła pani- będzie ważny dzień, święto waszej mamy, a parę dni później święto taty.
- Aha, to mojej mamy taty też będzie święto- pomyślał Julek- Trzeba coś przygotować, żeby było świątecznie, ale co?
- Dziś narysujemy piękne laurki- powiedziała pani.
- Jedną dla mamy, a drugą dla taty- ucieszyła się Martynka.
- Najpiękniejsze na świecie !- zawołał Bartek- Bo najbardziej ze wszystkich kocham mamę i tatę!
- A ja jeszcze kocham swojego braciszka- dodała Marysia- Chociaż on jest jeszcze bardzo malutki, to wszyscy go kochamy.
- Mama, tata i dzieci to jest rodzina- wyjaśniła pani- A w rodzinie wszyscy się kochają.
- A babcia i dziadek?- spytał Franio- Czy to też rodzina ?
- Oczywiście- przytaknęła pani- To są rodzice waszych rodziców, oni wszyscy są waszą rodziną.
- Rodzice rodziców- zaśmiał się Bartek- ale śmieszne!
- No tak – stwierdziła Martynka – Przecież mój mama nie mówi do babci: babciu, tylko: mamo.
- A mój tato powiedział, że jego mama robi lepsze placki z jabłkami niż moja mama- opowiadała Asia- I mama powiedziała, że nie zna się na plackach.
- Placki z jabłkami, pycha- poklepywał się po brzuchu Rafałek.
- Halo, halo- zawołała pani – Teraz nie rozmawiamy o plackach, tylko bierzemy się do rysowania!
- Strasznie długo będziemy rysowali- narzekał Bartek- Aż dwie laurki.
- No, zaczynajcie już, bo nie zdążycie – powiedział Julek- A ja wam coś zaśpiewam. Pewnie znacie melodię do takiej piosenki o królu…
Raz pewien król marzenia snuł, wciąż słuchał swej królowej.
Gdy spotkał ją, za rękę wziął, zrobili ślub i gotowe.
I zaraz też zechcieli mieć córeczkę i dla niej brata.
Bo ta królowa i ten król to twoja mama i tata.
Dzieci podśpiewywały pod nosem melodię i rysowały najpiękniej jak potrafią. A Martynka narysowała rodzicom nawet korony. To dopiero mama z tatą się ucieszą.

Rodzic po przeczytaniu opowiadania zadaje dziecku pytania:

- O jakim ważnym dniu powiedziała pani przedszkolakom?
- Jaki prezent przygotowują dzieci dla mamy i taty z okazji ich święta?
- Co to jest rodzina?

 

„Gotowałam/em z Mamą obiad”- ilustrowanie ruchem treści wiersza Joanny Wasilewskiej:

 

Dzisiaj razem z Mamą obiad gotowałam :

- ziemniaki obierałam , ( dziecko naśladuje obieranie ziemniaków )
- warzywa oskrobałam, ( naśladuje skrobanie warzyw )
- wodę nalewałam, ( naśladuje odkręcanie kranu )
- dobrze opłukałam, ( naśladuje ruchy mycia warzyw)

Po obiedzie z Mamą naczynia zmywałam :

- ścierką wycierałam, ( naśladuje wycieranie naczyń )
- w szafeczce schowałam ( wspina się wysoko i naśladuje ruchy sięgania wysoko, a w przysiadzie- nisko ).